Beata. Sesja wizerunkowa

Beata, wspaniała malarka poruszająca się w tematach prac gdzieś pomiędzy snem a życiem, potrzebowała zdjęć wizerunkowych.
Wiedziała, że chce, by w zdjęciach obecna była przyroda.
Wspólnie wybrałyśmy miejscówkę. I pewnego bardzo wczesnego ranka, o którym myślę, że to była jednak noc, wyruszyłyśmy na zdjęcia.

I była magia, oj była. Pierwsze promienie słońca i równo z nim początek ptasiego koncertu. Tylko dla nas.
Nic to, że brodząc w mokrej trawie, byłyśmy równie mokre jak ona.
Za to miałyśmy przepiękne światło, które z każdą minutą stawało się intensywniejsze. I kwitnące drzewo na wyłączność.

Jak nam wyszła ta sesja wizerunkowa?

Zajrzyj na stronę Beaty